30.07.2010.
Strona główna arrow Archiwum arrow Węgiel narzeka na Rosję
Węgiel narzeka na Rosję Drukuj Email
Redaktor: Grzegorz Maj   
02.03.2010.
Rosyjski węgiel zaczął tak poważnie zagrażać śląskim kopalniom, że spółki żądają wprowadzenia specjalnych ceł ograniczających import ze wschodu! Sprawa trafi niebawem do Komisji Europejskiej.
W tym roku na nasz rynek trafi ponad 10 mln ton węgla z Rosji. To niewiele mniej niż wydobywa rocznie Katowicki Holding Węglowy, ale powody do niepokoju mają też pozostałe dwie spółki.
Dlatego postanowiły połączyć siły i wspólnie walczyć o wprowadzenie ceł ograniczających dostawy węgla ze wschodu. Wczoraj zdecydowały, że złożą w Komisji Europejskiej skargę antydumpingową. – Mamy podejrzenia, że Rosja w niedozwolony sposób dotuje kolejowy transport węgla, przez co jego ceny są tak niskie, że nie możemy z nimi konkurować – mówi Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Jeszcze w 2008 roku Kompania Węglowa, największa górnicza firma w Europie, sprzedawała krajowym elektrowniom i elektrociepłowniom 22 mln ton węgla rocznie. Teraz zaledwie 14 mln ton, a lukę błyskawicznie wypełniły rosyjskie kopalnie, których węgiel jest o ponad 20 proc. tańszy od naszego. Importem – o czym niedawno pisała „Gazeta” – zajmują się już nie tylko potentaci, tacy jak Sibirskaja Ugolnaja Energieticzeskaja Kompania (największy producent węgla w Federacji Rosyjskiej), ale i malutkie firmy, które zwietrzyły dobry interes.
Andrzej Chwiluk, szef Związku Zawodowego Górników w Polsce, który jako pierwszy zaczął namawiać spółki węglowe do interwencji w Unii Europejskiej, mówi, że skarga powinna trafić tam już dużo wcześniej. Teraz, zdaniem Chwiluka, na skuteczną interwencję może być za późno. Kontrakty górnictwa z energetyką zostały dawno podpisane. –Ten rok jest już stracony – mówi Chwiluk i dodaje, że wina leży nie tylko po stronie spółek węglowych, którym zarzucano do tej pory bierność w walce z importem, ale i polityków. –Winę ponoszą kolejne rządy, którym przez ostatnich 20 lat nie udało się stworzyć jednolitej polityki związanej z górnictwem. Choć od węgla zależy nasze bezpieczeństwo energetyczne, to wciąż nie wiemy, czy powinniśmy wydobywać go 40, 20 czy 5 mln ton rocznie. Nikt nigdy tego nie ustalił – alarmuje Chwiluk.
Niestety, wygląda na to, że nawet po doliczeniu kosztów transportu węgiel rosyjski zawsze będzie tańszy od polskiego. Powód jest prosty. Ponad 50 proc. rosyjskich kopalń działa metodą odkrywkową, więc nie mają potrzeby drążenia głębokich szybów. Tymczasem nasze górnictwo fedruje głębinowo i co roku schodzi coraz niżej, nawet poniżej 1000 metrów. –Tej bariery nigdy nie pokonamy, ale opróćz transportu kolejowego można przyjrzeć się też niskim kosztom frachtu i przeładunku w portach. Niewykluczone, że tutaj tkwi tajemnica ceny rosyjskiego węgla – przekonuje Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej w Katowicach.
Wprowadzenie ceł importowych musiałoby jednak dotyczyć wszystkich krajów w UE, gdzie produkuje się węgiel. –Nie jesteśmy bez szans, bo w Unii jest tyle obostrzeń antydumpingowych, że nie ma żadnych przeszkód, by dotyczyły one też węgla – pociesza prezes Olszowski.


Źródło: Gazeta Wyborcza
Komentarze

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.

Powered by AkoComment 2.01 PL+
Polska adaptacja - © Copyright 2006 by Zwiastun

Zmieniony ( 02.03.2010. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »